alemaniak - BLOG

O autorze ↓

Matteo ryzykant

Idzie nowe we Włoszech. Na wczorajszym spotkaniu Partii Demokratycznej zadecydowano o zmianie w fotelu premiera. Szefem rządu prawdopodobnie zostanie Matteo Renzi - 39-letni lider demokratów. Choć we Włoszech ma status politycznej supergwiazdy, jego szanse na sukces są niepewne.

Enrico Letta usuwa się w cień po trwającej kilkanaście tygodni przepychance w kierownictwie Partii Demokratycznej. W grudniu Matteo Renzi zgarnął 68 proc. głosów w wyborach na jej szefa. Nowy przewodniczący niemal natychmiast zaczął krytykować premiera zarzucając mu opieszałość we wprowadzaniu reform. Zmiana na stanowisku szefa rządu była tylko kwestią czasu.


Renzi ma opinie człowieka centrum, akceptowanego przez partnerów politycznych i lubianego przez wielki biznes. Jest zdecydowanym zwolennikiem prywatyzacji nawet jeśli dotyczy ona włoskich świętości - kolei i poczty. Ma wreszcie to czego pozazdrościć może mu cała włoska klasa polityczna – charyzmę. Jako burmistrz stolicy Toskanii znacząco ograniczył liczbę urzędników. Tłumaczył, że zamiast siedzieć za biurkiem lepiej "wyjść do ludzi".

Młody, energiczny, daleki od starych układów. Mogłoby się wydawać - idealny premier. Włochy jak powietrza potrzebują liderów. Pytanie jakie wypada postawić dotyczy terminu zmiany na stanowisku premiera. Czy nie doszło do niej za wcześnie? 300 dni rządów Enrico Letty nie były czasem straconym, Powstała działająca koalicja - machina do uchwalania ustaw. Nowy premier nie gwarantuje, że z trudem wypracowany konsensus będzie nadal funkcjonować.

Skomplikowany układ parlamentarnych sojuszy to pole, na którym we Włoszech najłatwiej się wyłożyć. Największe wyzwanie stojące przed Renzim to umiejętny dobór współpracowników z grona własnej partii i utrzymanie z trudem wypracowanej większości w parlamencie.

Matteo Renzi ma w ręku kilka silnych kart. Jedną z nich są dobre kontakty z wciąż poważnym graczem Silvio Berlusconim. Obaj politycy porozumieli się w sprawie ważnej dla Włoch reformy prawa wyborczego. Renzi z pewnością ma świadomość, że sojusz z Berlusconim to wielka niewiadoma. Czy wzmacniając konkurenta nie kręci bicza na samego siebie? Potencjalne problemy premiera z partnerami politycznymi mogą wtrącić kraj w kolejną fazę stagnacji.

Specyfiką włoskiej sceny politycznej są przydomki jej aktorów. Ksywka Renziego to "złomiarz" - ten, który pomaga pozbyć się "starych gratów". Na problem zepsutych władzą polityków skarży się 100 proc. Włochów. Talent do ich „złomowania" to prawdopodobnie klucz do zrozumienia fenomenu Matteo Renziego. Jeśli młody polityk wykaże się energicznością i talentem do zawierania sojuszy, ma szansę na wielką karierę. Konsekwencje negatywnego scenariusza to w najlepszym wypadku odejście w polityczny niebyt.
Trwa ładowanie komentarzy...